W sobotę zbiórka była nietypowa. Zamiast pójść na harcówke czy do lasu o 10.00 pojechaly my do Stawu, a dokładniej do stajni w sadzie. Tam w stodole robiliśmy kukły na sianokosy.Ja ( Hania) i Agata zrobiliśmy dwie kukly, a Julka z osobami z innych zastępów zrobiły również dwie. Po skończonym zadaniu usiadłyśmy w altance i zjadłyśmý drugie śniadanie. Po zjedzeniu poszłyśmy na pobliski plac zabaw. Tam pograłyśmy w kilka gier. Potem poszłyśmy na autobus, który jechał do Chełma. Koło 14.00 wszyscy wysiedli i porozchodzili się do domów. Uważam, że ta zbiórka była fajna, ponieważ zdobyłyśmy nowe doświadczenie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz